EUGENIUSZ WISZNIEWSKI
logowanie do panelu
Eugeniusz Wiszniewski (ur. 1942 r. w Wiźnie) - jest malarzem pejzażu, który dominuje w jego twórczości. Pejzaże te charakteryzują się techniczną doskonałością, precyzją
i statycznością, nadającą portretowanej przyrodzie nostalgicznego spokoju, a nawet monumentalizmu.
Wiszniewski jest też skutecznym działaczem inicjującymi organizującym plenery malarskie, aukcje i wydawnictwa promujące malarstwo, zwłaszcza autorów związanych
z Podlasiem. Godnym zauważenia jest upór artysty, jego konsekwencja i pracowitość, pozwalające osiągnąć znakomite rezultaty.
Więcej informacji o artyście  na stronie www.malarstwopodlasia.pl/wiszniewski
WYBRANE PRACE
Eugeniusz Wiszniewski

Copyright © 2012, Malarze podlasia. All rights reserved. made by
fgdgdgdgd
WIĘCEJ O ARTYŚCIE
Eugeniusz Wiszniewski
Urodzony  01.05.1942r w Wiźnie. Zamieszkały w Białymstoku przy ul. Piastowskiej 23/4.
Strony internetowe: www.malarze-podlasia.pl , www.ewiszniewski.pl ,malarstwopodlasia.pl,
e-mail: wiszniewski@vp.plWydawnictwa: Albumy : "Malarze Podlasia " , " Artyści Bialegostoku od XXIII do XX wieku " , " Eugeniusz Wiszniewski - Malarstwo " Magia Obrazu”, Obchody stulecia Związku Polskich Artystów Plastyków „Nowe Otwarcie”
Odznaczony  przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczpospolitej Polskiej
Odznaką honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”

Międzynarodowy rejestr - spis pozycji związanych ze sztuką 32 edycja 2008r.
Uczestnik kilkudziesięciu wystaw indywidualnych i zbiorowych.
Członek Związku Polskich Artystów Plastyków. Prezes Podlaskiego Stowarzyszenia Promocji Sztuki.

Przewodniczący nowo powstałej fundacji ArtHanza.
Jako Prezes Podlaskiego Stowarzyszenia Promocji Sztuki, które powstało w 2002 roku zorganizowałem około 20 międzynarodowych plenerów malarskich. Każdego roku został wydany obszerny katalog z każdych plenerów.  W 2011 roku w współpracy z Okręgiem Warszawskim Związku Polskich Artystów Plastyków zorganizowaliśmy 9 plenerów i Podlaskie Stowarzyszenie Promocji Sztuki wydało album  pt.: "Magia Obrazu - spotkanie ze sztuką" Album ten zawiera 168 stron, oprawiony twardą okładką.  Prace jego znajdują się w kolekcjach polskich i zagranicznych. wystawa na I Międzynarodowym Festiwalu Filmów Przyrodniczych
w Wiźnie, dwie grupowe wystawy plastyczne w salach reprezentacyjnych
Hotelu Gołębiewski w Białymstoku, obszerna wystawa w Klubie Biznesu Białystok,
trzy wystawy poplenerowe na zakończenie Międzynarodowych Plenerów Malarskich ,Hotel Gołębiewski w Mikołajkach, wystawy i aukcje sztuki polskiej w Nowym Jorku w latach 2005-2008 na indywidualne zaproszenie organizatorów, wystawa w Galerii SD w Wilanowie i prezentacje w Galerii MITO w Warszawie, które zostały przeniesione do Galerii ART. ROOM No 10 w Anglii,
• wystawa w Hotelu Sobieski w Warszawie /transmisja z wernisażu w Teleexpresie i TVP 3/ w roku 2006,
• wystawa Inspiracje Muzyczne w Sztuce w Warszawie pod patronem Prezydenta Miasta Warszawy,
• wystawa w/w białostockich artystów w Praskim Centrum Wystawowym pod patronatem Domu Kultury Praga 2006,
•wystawa poplenerowa IV Międzynarodowego Pleneru Malarskiego Goniądz 2006 w Salonie Sprzedaży Samochodów SKODA w Warszawie,
• wystawa Centrum Promocji Kultury Praga Południe m. St. Warszawy 2008,
Targi Sztuki w Warszawie w latach 2007-2011, wystawa i promocja albumów: Krzysztof Koniczek, Stefan Rybi, Eugeniusz Wiszniewski w sali wystawowej Biblioteki
Uniwersyteckiej w Białymstoku,
• wystawa w Galerii "Bellotto" Warszawa 2009,
• wystawa w Muzeum im. A. i J. Iwaszkiewiczów - Stawisko w Podkowie Leśnej
k. Warszawy 2009,
• wystawa poplenerowa VII - VIII Międzynarodowy Plener Malarski Kosewo -Goniądz.
Wydarzenia Artystyczne
Organizacja plenerów z łącznym udziałem ok. 85 znanych artystów malarzy krajowych i zagranicznych:
• piętnaście plenerów międzynarodowych, galeria malarzy podlasia w Galerii Biała w Białymstoku. Wydawnictwa Stowarzyszenie wydaje obszerne barwne publikacje ze znakiem ISBN, w tym: katalogi z wystaw białostockich artystów, katalogi poplenerowe,
album Malarze Podlasia (dwa nakłady, w tym drugi poszerzony),
album trzech artystów: Krzysztof Koniczek, Stefan Rybi, Eugeniusz Wiszniewski. Album "magia Obrazu" Spotkanie ze Sztuką Inne działania społeczne udział w akcjach charytatywnych, zorganizowanie aukcji na rzecz dzieci niepełnosprawnych Mikołajki 2005, Goniądz 2007-2009

• zorganizowanie wystawy i aukcji na rzecz zmarłego dziennikarza Andrzeja Koziary 2009,zorganizowanie wystawy i aukcji w Hotelu Gołębiewski w Mikołajkach na rzecz fundacji Ewy Błaszczyk "a kogo" 2009, świąteczne prezenty dzieciom z Ośrodka Terapii Zajęciowej w Mońkach - Galeria Biała, Białystok 2010
Zamieszczenie strony promocyjnej Podlaskiego Stowarzyszenia Promocji Sztuki (reprodukcje obrazów) w miesięczniku Art&Business 2011.
Podpisanie porozumienia pomiędzy Podlaskim Stowarzyszeniem Promocji Sztuki a Związkiem Polskich Artystów Plastyków - Okręg Warszawski o wspólnych przedsięwzięciach artystycznych - grudzień 2010 r.
Założenie Fundacji "Art Hanza" mającej na celu budowę Międzynarodowego Domu Pracy Twórczej oraz różnych działań artystycznych i promocyjnych.
.Założenie nowej strony Malarze-Podlasia


Recenzję krytyków:
Bardziej liberalni teoretycy sztuki skłonni są widzieć pierwszy  pejzaż w egipskim malowidle sprzed trzydziestu czterech wieków pt. "Sadzawka w ogrodzie". Starożytność miała swoje freski w Pompei, a w sztuce średniowiecza pejzaż odczytywano  jako raj albo świat mroku. Historia sztuki zna takie określenia
jak pejzaż heroiczny i pasterski, a badacze tematu wyróżniają  także pejzaż fantastyczny, a nawet intymny. Sztuka malowania krajobrazu sięgnęła wyżyn, kiedy pojawili się, najpierw Durer, potem Bruegel, rozkwitła pod pędzlami takich Holendrów
jak van de Velde, Seghers, van Goyen, Hobbes i van Ruisdael  i zawojowała świat, gdy objawili się Poussin, Lorrain, Konstable i Turner, a w konsekwencji szkoły całe kierunki takie jak barbizończycy, impresjoniści i polscy kapiści. Jednym słowem dzieje pejzażu są równie długie co różnorodne, a bez pejzażu nie ma ani historii, ani współczesności sztuki.
Co powoduje, że Eugeniusz Wiszniewski, wiedziony instynktem malarza, wciąż tworzy pejzaże? To co zawsze - podziw i tajemnica. Podziw dla piękna i nieodparta chęć zgłębienia tajemnicy wiecznotrwałej i wielorakiej, tak bliskiej, a przecież nigdy do końca nie odgadnionej natury. Malując pejzaże Wiszniewski dopisuje swój rozdział do wiecznie snutej, nigdy nie skończonej opowieści człowieka o obrazie świata.
Do oczywistych należy stwierdzenie, że w pejzażach tego malarza - w zdecydowanej większości leśnych - odnotowany został rytm rocznych przemian: wiosna-lato-jesień-zima. Jest więc tu las budzący się z zimowej drzemki, las drzew, w których
żywiej zaczynają krążyć życiodajne soki i jest sama wiosna jak z Mickiewicza "Obfita we zdarzenia, nadzieją brzemienna".
Jest gorące lato - czas dojrzewania tak trafnie opowiedziany w pejzażu leśnym, że nieomal słychać owadzie brzęczenie w skwarne popołudnie i trudno się oprzeć urokowi lasu, tej oazie cienia, tym bardziej kuszącej, im bardziej palące zdają się być promienie lipcowego słońca. I jest jesień z całym przepychem barw, od złota poprzez czerwień, aż do brązów - cały ten wielki popis natury przeczuwającej nieuchronne nadejście
białego snu zimowych miesięcy.
Krytycy analizujący malarstwo Wiszniewskiego zawsze podkreślają perfekcjonizm jego pejzaży. Odnajdują w nich "różnorodność planów, grę barw, świateł, półcieni, chropawość kory
sosen, strukturę igieł, wielkość liści, a nawet domyślną siateczkę ich żyłek" i trudno im odmówić racji, bowiem malarz jest
rzetelnym dokumentalistą konkretnego fragmentu krajobrazu istniejącego tu i teraz ale na tym rzecz się nie kończy. Realizm tych płócien, w połączeniu ze statyką i powagą, a nawet monumentalizmem kompozycji, tworzą nową wartość przywodzącą na myśl strofy z "Pana Tadeusza":
Drzewa moje ojczyste! Jeśli Niebo zdarzy,
Bym wrócił was oglądać, przyjaciele starzy,
Czyli was znajdę jeszcze? Czy dotąd żyjecie?(…)
Pomniki nasze! Ileż co rok was pożera
Kupiecka lub rządowa, moskiewska siekiera!
Nie zostawia przytułku ni leśnym śpiewakom,
Ni wieszczom, którym cień wasz tak miły jak ptakom.
Zatem pejzaże Wiszniewskiego to warsztatowo znakomity realizm, któremu towarzyszy niepowtarzalny klimat i nastrój sprawiający, że są to płótna rozpoznawalne na pierwszy rzut oka, obrazy, które nie sposób pomylić z innymi. Zawsze, czy będzie to grupa sosen,
jesienne buki, wierzby i topole z łęgów, olchy czy jesiony na skraju puszczy, graby
ukorzenione na grądach, bagienne olchy lub mocarne dęby, zawsze będzie to pejzaż
harmonijnych kształtów i łagodnego koloru wydobytego przez światło organizujące
całą kompozycję.
Ta pochwała natury, zachwyt nad "rzeczami jakimi są" z równa siłą, jak w pejzażach,
ujawniają się także w martwych naturach malarza. Kompozycje kwiatów i owoców,
włącznie z owocami morza oraz połyskującego odbitym światłem szkła, wyraźnie
nawiązują do wzoru najdoskonalszego, do martwych natur Holendrów z XVII w.,
podobnie jak tamte małe arcydzieła, martwe natury Wiszniewskiego malowane są
z myślą o jednym brzmieniu koloru i światła i podobnie jak tamte koncentrują się na
"cichym życiu" przedmiotów, z tym, że w porównaniu z pejzażami malarza mamy tu
do czynienia z istną erupcją koloru i form wręcz barokowych, więc o "cichym życiu"
trudno mówić.
W kręgu zainteresowań malarza, uprawiającego gatunki tak klasyczne jak pejzaż
i martwa natura, znalazła się również kompozycja od początku do końca abstrakcyjna. Ponieważ jednak jest to twórca, który zawsze szukał inspiracji w naturze więc i te
obrazy nie są wolne od charakterystycznego biologizmu. I tak kompozycja z jasnoniebieską, świecącą wewnętrznym światłem formą żywo przypomina pejzaż podmorski
z jego mieszkańcami o zaskakującej formie i podobnych zwyczajach. Inne płótno to
sugestia głębinowego kwiatu, a w jeszcze innych można rozpoznać fragmenty łodyg
i liści. Osobną grupę stanowią tu formy wprawdzie organiczne ale już martwe i zasuszone. Zawsze jednak jest to przemyślana kompozycja koloru i światła, któremu
towarzyszy określona forma jako nośnik ekspresji.
Dlatego też kolekcjonerzy nieodmiennie poszukują płócien malarza; można w nich
bowiem odnaleźć nie tylko liryczny nastrój wieczornego pejzażu lecz także tęsknotę
za pejzażem idealnym. Za utraconym rajem.
        

Andrzej Koziara

Martwe natury, kompozycje abstrakcyjne, a zwłaszcza pejza-
że - to tematy, które pasjonują Eugeniusza Wiszniewskiego.
Jego podejście do malarstwa dałoby się jednoznacznie określić
stwierdzeniem, że jest to dążenie do technicznej doskonałości
i perfekcyjnie pojmowanej precyzji w przedstawianiu tematu.
Jego las to nie jest tylko skupienie drzew, różnorodność planów, gra barw, świateł, półcieni, ale też dostrzegania z całą jaskrawością chropowatości kory sosen, struktura igieł, wielkość
liści, ba! Nawet domyślna siateczka ich żyłek. Pomimo milionów szczegółów w ogólnym wyrazie pejzaże te tchną absolutnym spokojem, nieomal metafizycznym. Są hiperrealistyczne,
a jednocześnie jakby nierealne bowiem poprzez ten absolutnie
wszechobecny spokój stają się bardziej pejzażami duszy autora - jego pojmowania świata, dążenia do boskiego ładu, tęsknoty za czymś idealnym, niczym nie zbrukanym, pięknym.
Ten sam estetyczny ład, precyzję, finezyjność kompozycji odnajdujemy w martwych naturach. Na pierwszy rzut oka przywołują one porównania do starego malarstwa flamandzkiego
- ogólny nastrój kolorystyczny jest jego głównym powodem
bo już kompozycje charakteryzują się większą czystością, powściągliwością, dążeniem do finezji. To nie rozdmuchana obfitość płodów ziemi - zachęta do bezustannego biesiadowania
a raczej propozycja zdyscyplinowanego, żeby nie powiedzieć
ascetycznego smakowania.
Sprawność malarska, dopracowanie szczegółów, osobliwa
statyczność przedstawień dająca wrażenia swoistego monumentalizmu to cechy charakterystyczne obrazów artysty, jego
piętno mocno wyciśnięte a może nawet twórcza obsesja. Wyzwala się z nich czasem Wiszniewski malując obrazy abstrakcyjne. Są to na ogół kompozycje kolorystyczne, realizowane
z większą swobodą, szerokim gestem, wypełniające płaszczyzne obrazu formami płynnymi, zaokrąglonymi, pulsują cymibiologicznością kształtów. Wiszniewski odstępuję tu czasem
od swych zasad malarskich wzbogacając płaskie, delikatne jak
zwykle traktowane plamy barwne nagłą szorstkością faktury, prawie rzeźbiarskim narzutem tworzywa. Jak sam mówi,
w tego typu malarstwie znajduje wypoczynek, nieograniczoną
swobodę, pełny luz. Nie jest więc w tym malarstwie artystą
poszukującym nowej drogi twórczej, nadal pozostaje wierny
swym ogólnym zasadom, których ideałem jest wszechobecny,
transcendentalny ład.
Białystok, dnia 4 września 1996 r.
Zygmunt Ciesielski

Pejzaż ciszy czyli o malarstwie Eugeniusz Wiszniewskiego
Pejzaż jako samodzielny temat w malarstwie europejskim pojawił się jak wiadomo dość późno, bo w połowie XIX w. Dopiero
wtedy ten nadzwyczaj popularny dziś motyw został uznany za
godny malarskiego pędzla, dopiero wtedy pozbawiono pejzaż
sztafażu, ludzkich postaci, które - niekiedy na bardzo odległym
planie - uzasadniały wybór tematu. Przez wszystkie poprzednie epoki krajobraz w malarstwie pełnił funkcję tła, na którym
rozgrywały się rozmaite sceny. Do perfekcji temat doprowadzili impresjoniści, wprowadzając do malarskiej palety nowe
barwy i odżegnując się od czerni. Pejzaże Eugeniusza Wiszniewskiego, jeśli mają coś wspólnego z impresjonizmem, to
z pewnością wrażenie, aspekt niezwykle w tych obrazach waż-
ny. Malarski instynkt artysty, precyzja, a nawet zamiłowanie do
odtwarzania szczegółu, wreszcie drobiazgowy linearyzm jego
pejzaży, stawiają ich autora w rzędzie twórców hołdujących nie
tyle realizmowi, ile swoiście pojmowanemu hiperrealizmowi.
Choć czy rzeczywiście? Odtwarzane z wielką dbałością detale
w martwych naturach czy pejzażach pozwalają się domyślać,
że autor, niczym średniowieczni malarze, maluje nie tyle to co
w krajobrazie widzi, ile to co o nim wie. Wbrew pozorom nie
jest to jednak malarstwo tworzone dla ukazania piękna przyrody, choć na pierwszy rzut oka tak właśnie mogłoby się wydawać. W bodaj wszystkich krajobrazach malowanych przez
Eugeniusza Wiszniewskiego łatwo bowiem odczytać obecność
pewnego rodzaju niepokoju, tajemnicy kryjącej się w sielskich
z pozoru fragmentach lasu, leśnego jeziorka czy zielonej łąki.
Ów egzystencjalny niepokój, może także tęsknota za bezpowrotnie utraconym rajem,
czytelna fascynacja wielkimi mistrzami malarstwa holenderskiego (Jan van Goyen, Jan
van der Heyden, Willem Claesz Heda), wreszcie - nieobecność człowieka we wszystkich kompozycjach, wszystko to tworzy świat tyleż niepokojący, co odrealniony. Owa
antynomia między sposobem malowania i treścią obrazu, odrealnionym pejzażem czy
idealną martwą naturą, stanowi o odmienności prac artysty. Łatwy do odnalezienia
świat artystycznych inspiracji, znany nam z codziennych doświadczeń, sprawia, że
wielu odbiorców poprzestaje na tej czysto zewnętrznej warstwie treściowej i jego
zmysłowej bujności, delektując się tylko manualnymi umiejętnościami malarza, jego
warsztatową biegłością, pozwalającą odtwarzać motywy z podziwu godną (choć
przez wielu uznawaną za "niedzisiejszą") precyzją. Niezależnie od tematu zawsze
w tych kompozycjach tkwi tajemnica i niepokój pejzażu, w którym istnieje utajone życie, może sielskie i piękne, a może groźne i niepokojące. Teza Andromenidesa
(V w. p.n.e.) "sztuką jest mówić, czego nikt nie powiedział, lecz mówić tak, jak nikt
inny nie zdoła" - wydaje się być idealnie dopasowana do artystycznych przekonań
autora. Zapewne dlatego obrazy artysty cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem
odbiorców. Jego prace znajdują się w kolekcjach: Australii, Francji, Japonii, Niemczech,
Wielkiej Brytanii, USA, Szwecji i Włoszech.
Joanna Tomalska

Eugeniusz Wiszniewski
Obserwując twórczość Eugeniusza Wiszniewskiego najczę-
ściej spotykałem się z tematyką pejzażową. Mam nadzieję,
iż stanowi ona najważniejszą i najbardziej wartościową część
osiągnięć artysty, jego dorobku. Sądzę, że właśnie w pejzażu
osiągnął "klasę mistrzowską" jeśli można posłużyć się terminologią sportową w odniesieniu do sztuki. Analizując temat
otrzymamy pełne spectrum krajobrazu w różnych porach
roku, dnia i zmienności aury. W tym obszarze Wiszniewski
zdecydowanie wypracował własny, niepowtarzalny styl obrazowania. Własny stojący na bardzo wysokim poziomie warsztat techniki malarskiej. Jest niezwykle lekki, mimo wielokrotnych dotknięć - pociągnięć pędzla całość charakteryzuje
swoboda. Lekkość, finezja i wielka radość tworzenia to cechy
artystycznego image.
Obserwując, choć niezbyt systematycznie tę twórczość od
lat, widzę ciągły, postęp w widzeniu i sposobie obrazowania
natury. Dzisiejsze obrazy artysty tryskają pogodą ducha i prezentują wielką sprawność warsztatową. Ile kosztuje to pracy,
ile ćwiczeń i wysiłku wie tylko autor.
Poszczególne pejzaże artysty tworzą specyficzną atmosferę i klimat. Żyją światłem pór roku, światłem które gasi jesienny wieczór a zapala zimowy poranek. Światło w obrazie
- problem wcale nie mały, opanował artysta w sposób zadowalający najwybredniejsze gusta. Wiszniewski maluje w konwencji realistycznej, wręcz naturalistycznej. Dla sporej grupy
odbiorców ta metoda jest dziś anachronizmem. Dla wielu jednak, do nich sam siebie zaliczam, daje odrobinę wzruszenia
wywołaną obcowaniem z naturą i tą rzeczywistą i tą na obrazie.
Czy ważna jest konwencja artystyczna, do głowy przychodzi
mi pewna anegdota: znany polski malarz początków ubiegłego wieku - Jan Styka modląc się prosił: "Panie Boże będę malował Cię na kolanach".
Pan Bóg odpowiada: "Styka nie maluj mnie na kolanach, maluj mnie dobrze!"
Wiszniewski maluje dobrze. Daje nam odbiorcom wymagane wzruszenia. W jego malarstwie jest też nuta romantyzmu, który ciągle jeszcze stanowi naszą narodową cechę. Dla
tych kilku powodów cenię prace Eugeniusza Wiszniewskiego
i mam nadzieję, iż wielu odbiorców podziela moje zdanie.
        
Jerzy Hermanowicz

W BIAŁYMSTOKU
Witamy w Klubie Malarzy Podlasia
Galeria Malarze Podlasia służy promocji  twórców zrzeszonych w KMP.